Pożegnanie pieluszek (w dzień) - Artykuł
Znajdź nas na

Polub Familie.pl na Facebooku

Poleć link znajomym

Pożegnanie pieluszek (w dzień)

A co z dziećmi które nie chodzą do żłobka, nie mają rodzeństwa. Nie mogą podpatrzeć innych dzieci. Jak takie maluszki oduczyć używania pieluch w ciągu dnia?

Pożegnanie pieluszek (w dzień)

Autor zdjęcia/źródło: witaminkaa

Co przygotować do akcji pożegnania z pieluszką?

- pieluchy tetrowe, lub ściereczki (do ścierania kałuż)
- majteczki
- rajtuzy lub cienkie spodenki ze skarpetkami
- spray do odkażania podłogi
- podkłady higieniczne (na podłogę z dywanem, na łóżko)
- naklejki z ulubionymi bohaterami jako system motywacyjny:)

Rano bo ściągnięciu nocnej pieluszki zakładamy bawełnianą bieliznę. Dzień idzie rytmem dnia codziennego. Przypominamy maluszkowi o zmianie i zachęcamy do świadomego siusiania. Wysadzamy często ale na krótko. Jak dziecko zacznie wołać siusiu, lub w inny sposób da ci znać reaguj natychmiast i posadź dziecko na nocnik lub jeśli woli na nakładkę w toalecie.

Pierwsze mokre rzeczy sami wkładamy do pralki w obecności dziecka, również pierwszą kałużę wycieramy. Następne “wypadki” sprząta dziecko, oczywiście w asyście rodzica:). Myjemy ręce, dziecko i dorosły.

Szymon skończył 2 latka. Oto nasza relacja dzień po dniu.

Dzień pierwszy:

Za każdym razem siusiał na stojąco, czyli tak jak zawsze w pampersie, tylko przy czwartym zmoczeniu nie był szczęśliwy, stękał z niezadowolenia.

Pranie:
- 5 par majtek
- 5 par cienkich spodenek
- 5 par skarpetek
- 5 małych ręczniczków
- koc
(pierzemy minimum w 60stopniach, lub z dodatkiem specjalnego płynu odkażającego)
do wyrzucenia:
- 2 podkłady

Jeszcze jedno, po 3 razie sprzątania bardzo chciał na nocnik, oczywiście bez rezultatów. Miałam wrażenie że chciał odpocząć od moich częstych pytań:
- Szymon chcesz siusiu?
- Szymonku pamiętasz że nie masz pampersa?
- Szymciu usiądziesz na nocniczek?

Niestety piękne naklejki z autkami czekają, serce mnie boli bo bym mu już dała, ale poczekam na odpowiednią chwilę i wynagrodzę siusianie do nocnika:)

Ogólnie dzień był sympatyczny, syn miał bardzo dobry humor. Może to być powodem że mięciutka bielizna jednak wygodniejsza od pieluch?

Czym mam siłę na drugi dzień? Tak! Teraz nie warto rezygnować:)

Dzień drugi:

Dzisiaj mąż był w domu, z jego obserwacji wynika że jak szybko po słowie “-siusiu” zareagujemy to syn wysiusia się do nocnika, ale to ułamki sekund... ja z kuchni biegłam prawie natychmiast po sygnale od dziecka wpadam do pokoju i już widzę po minie dziecka że za późno.  

Prawie zasnął na nocniczku, wzięłam go na ręce. Podłożyłam podkład i spał 2h. Podkład suchy, ale po drzemce 2 pary majteczek do prania.

Dzień nie był stracony Szymon otrzymał w rezultacie 2 naklejki z autkami!:)  

Pranie:
- 7 par majtek
- 3 pary rajtuz
- 4 pary getrów
- 4 pary skarpet

Mam wrażenie że jest zmęczony tą sytuacją, po mimo 2 godzinnej drzemki był dość rozdrażniony dzisiaj.

Dzień trzeci

Dzień się zaczął dość wcześnie, Szymon rozbudził się około 3, nie chciał spać, przyszedł do naszego łóżka i strasznie się rozpychał. Powiedział że chce siusiu, zrobił do nocniczka pięknie, dostał naklejkę i szczęśliwy poszedł spać.

Do prania było dzisiaj naprawdę mało, ale to też dlatego że 2 spacery były, a wtedy pampersy są zakładane. Najbardziej byłam zadowolona po drugim spacerze, zdziwiona że pampers suchy, wysadziłam synka na nocnik, grzecznie posiedział chwilkę a za chwilę wielka radość! Druga naklejka dzisiaj znalazła się w ręku dziecka. Było siuisu w nocniku:)

Pranie:
- 2 pary majtek
- 2 pary rajtuz.

Jestem pod wrażeniem jak szybko są postępy!

Dzień czwarty

Nie mogę w to uwierzyć!:) Szymon cały dzień wołał siusiu! W efekcie 4 razy zrobił siusiu do nocniczka, dostał 4 naklejki z autkami. Jest bardzo zadowolony z siebie, ciągle mi pokazuje naklejki i mówi “siusiu”(uśmiechając się przy tym)!

W ciągu dnia byliśmy na cmentarzu i tu dopiero z mężem byliśmy zdezorientowani, bo synuś chciał siku łapał się za spodnie i był nie zadowolony że nie ma nocniczka. Po powrocie do domu wszystko wróciło do normy:)

Syn wołał “siusiu” w ciągu dnia wiele razy, widzę że bardzo kontroluje sikanie. Na około 20 krotne wołanie “siusiu” w ciągu dnia i nasze z mężem bieganie szybko z nocniczkiem, w efekcie zrobił 4 razy, a reszta to fałszywy alarm.

Nie było prawie prania po dzisiejszym dniu, na jedne majteczki lekko zmoczone mogę przymknąć oko. Szymon przed siusianiem odrobinkę popuścił.

Czy to już koniec nauki odpieluszkownia? Nie. Jutro mam w planach zacząć usunąć system motywacyjny:) Dzisiaj mąż sam mi zasugerował, że gdyby nie on syn nie poprosiłby o naklejkę. Dla syna nasza pozytywna reakcja jest największą nagrodą.

Dzień piąty

Wracamy do początku? Nie wiem co się stało... Szymon od rana zrobił 3 kałuże. Potem w ciągu dnia już mu się udało wytrzymać a nawet wołać. A popołudniu też nie wyszło... Tylko że wczoraj miał dużo wrażeń i dzisiaj od rana bardzo jest marudny...

Nie byłam na to przygotowana, sądziłam że wszystko pójdzie bezproblemowo. Ja też byłam dzisiaj nie wyspana, synuś obudził mnie po 6 rano...

Szukam w sobie winy, ale pewnie niepotrzebnie. Dlatego dzielę się z wami tą sytuacją, bo może u was zachwiać się cały plan, a musimy sobie z tym poradzić przecież.

Aha i jeszcze coś: likwiduję dawanie naklejek, ale przy trzecim sikaniu do nocnika wymiękłam i dałam mu naklejkę pomimo że o nią nie prosił. Chciałam mu jakoś zrekompensować ten ciężki dzień.

Dzień szósty

Początek dnia był pod kontrolą, nawet bez naklejki, później w ciągu dnia lekkie zamieszanie i to wystarczyło by dziecko przestało się kontrolować. Ale tylko raz.
No... pomijając tą kupę w rajtuzach :))))) Nie byłam na to przygotowana! Hahaha:)

Humorki dobre, Szymciu sam już próbuje zakładać bieliznę, ściągania jeszcze nie chce ćwiczyć:)

….

Co chciałabym Ci jeszcze przekazać:

- Nie irytuj się jeśli twoje dziecko zmoczy majteczki, daj mu czas.
- Bądź konsekwentna i stosuj bawełnianą bieliznę u dziecka codziennie, aż do uzyskania efektu.
- Uwierz że Twoje dziecko w końcu zrozumie, nawet jeśli nie mówi zbyt wiele.

Gratuluję wszystkim którym się udało oduczyć używania pieluszek w dzień!

A teraz kilka słów do rodziców których dzieci przestały współpracować pomimo naszych chęci:

- Pamiętaj że Twoje dziecko może jeszcze nie być na to gotowe.
- Odpuść, nerwy twoje i Twojego dziecka nie są tego warte.
- Odczekaj kilka m-cy i spróbuj ponownie.
- To wasz sukces pomimo porażki, bo wiesz kiedy powiedzieć stop rodzicielskim pragnieniom które mogą nie iść w parze ze szczęściem Twojego dziecka.


Najnowsze komentarze

  • 80.50.*.*Ikona zgłaszania komentarza
    Akurat z tym, że trzeba być wytrwałym to jestem za tym, i nie można odrazu wymiękać :) ja to przeszłam, tylko że moja córka ma 1 rok i 2 miesiące a codziennie prosi na nocniczek, fakt nie umie mówić, ale "sisi" powie i dla Nas jest to zrozumiałe, czasami mówi a nic nie robi, ale mało kiedy jest przypadek że zrobi w majteczki.Nawet w dzień śpi bez pampersa, i nie zdarza mi się żeby wstała mokra:)Mój styl nauki to był ten, że co chwila sadzałam siku i tłumaczyłam, żeby zrobiła, a jeżeli zrobiła to wtedy biliśmy jej brawo, naprawde uczenie nie zajęło mi długo czasu:):)Nie jest to taki łatwe, ale zależy jak się do tego podejdzie:):)
  • 46.186.*.*Ikona zgłaszania komentarza
    Szczęściarze...mój trzylatek od roku nie daje się namówić na pożegnanie z pieluchą, próbowaliśmy wszystkiego :( Całe lato biegał bez pampersa i bez rezultatu. Nie pomagają wysadzania, prośby, nagrody, pokazywanie na misiu itd.
  • Awatar użytkownika malenstwo_1986
    malenstwo_1986Ikona zgłaszania komentarza
    Kazdy rodzic to przezywa...trzeba sie kierowac tylko i wylacznie wytrwaloscia i cierpliwoscia, inaczej nauka nie ma sensu. Trzeba pamietac, ze dziekco wypracowuje sowje indywidualne rytulaly. A narzucanie pewnych czynnosci przez rodzicow uwazam za robienie krzywdy dziecku. Co z tego, ze 3/4 dzieci umie juz w wieku 2 lat siadac na nocnik a moje ma 2,5 i nie siada i pod wplywem presji i checi bycia w grupie rodzic na sile uczy dziecka korzystania z nocnika - a dziekcu nocnik zaczyna sie kojarzyc z traumatycnzym przezyciem. Na wszystko jest w zyciu pora, nigdy nic na sile. Ja tak oduczylam Roksane wielu rzeczy, jedni powiedza ze 3 lata to za pozno na oduczanie jedzenia z butelki i dziecko w tym wieku powinno juz spac z pieluchy. ale porozmawialam z dzieckiem i uznala ze jest gotowa na takie wyzwanie. I to uwazam za nasz wspolny sukces, a nie moj indywidualny,ze nauczylam ja korzystania z pieluch. Cel osiagnelysmy razem:)