Od ponad dwóch lat towarzyszy nam epidemia koronawirusa, która co jakiś czas wkracza w nową fazę. Jednak jak wskazują dane, zachorowalność spada, dzięki czemu możemy powoli wracać do normalnego życia. Rząd podjął również decyzję, aby od 16 maja br. zmienić obowiązujący dotychczas stan epidemii.
- Podjąłem decyzję, aby od 16 maja przekształcić stan epidemii w stan zagrożenia epidemicznego. Nie jest to absolutnie żadne zniesienie epidemii, ale - mówiąc symbolicznie - zmiana czerwonego światła w sygnalizatorze na światło pomarańczowe – poinformował na dzisiejszej konferencji Minister Zdrowia Adam Niedzielski.
Jak dodał, w ostatnich dobach pojawiło się około 611 nowych przypadków zakażeń, a według informacji napływających od lekarzy, obecne przypadki koronawirusa nie są tak ciężkie jak w poprzednich sezonach, a ich hospitalizacje są znacznie krótsze.
- Nawet patrząc na wcześniejszy okres, to ta liczba zakażeń dziennie średnio jest wyraźnie poniżej tysiąca i z tygodnia na tydzień cały czas obserwujemy kontynuację spadków. Ta dynamika z tygodnia na tydzień jest nawet rzędu minus 35 procent w skali całego kraju – dodał Niedzielski.
Stan zagrożenia co najmniej do września
Już 2 miesiące temu, 28 marca, zniesiono także obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych oraz izolację domową i kwarantannę – także graniczną. Obowiązek noszenia maseczek pozostawiono na razie wyłącznie w podmiotach leczniczych i aptekach.
Minister Zdrowia poinformował także, że stan zagrożenia będzie utrzymany co najmniej do września, który będzie testem, czy zwiększy się po tym okresie transmisja koronawirusa.